(10-01-2021, 00:22)simek napisał(a): Swoją drogą ta, co ubóstwiała Heat, to podczas seansu Apocalypto zapytała, czy sobie jaja robię że jej pokazuję taki gówniany filmjeden z naprawdę niewielu momentów w życiu, gdy nie wiedziałem co powiedzieć :p
Przepraszam za offtop, ale ogólnie filmografia Gibsona to ciężka sprawa dla kobiet zapoznających się z tymi filmami po raz pierwszy, jest srogie ryzyko rozczarowania. Mann to co innego, bo wg mnie każda inteligentna kobitka po prostu musi docenić Heat, Insidera, Thiefa, reszty nie musi, ale ta trójka obowiązkowo.
Moja Apocalypto nie wytrzymala z powodu przemocy, ale ogolnie na plus tj realizacja i pomysl. Braveheart arcydzielo, Hacksaw Ridge bardzo dobry. Gorzej z typowo aktorska filmografia Mela, bo ta jest mocno nierowna i gdyby nie Mel to niektore filmy mialyby o 2-3 oczka nizej nawet u mnie. Serie LW obejrzala na autopilocie, ogolnie na plus, ale do obejrzenia na raz, gdzie meczyl ja za glosny i przesadozny humor oraz przeciagniete sceny akcji - woli Die Hard, zwlaszcza jedynke, 2-3 juz duzo mniej. Natomiast Payback, Edge of Darkness, Patriota, Okup i Czlowiek bez twarzy bardzo sie jej podobaly. Do zaliczenia mamy jeszcze kilka jego staroci z lat 80. i jakies wybrane tytuly z tego co tam Mel robi w XXI wieku.
Dzisiaj natomiast bedzie Insider.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
10-01-2021, 13:12
jeden z naprawdę niewielu momentów w życiu, gdy nie wiedziałem co powiedzieć :p 




