Hitch napisał(a):Ja z calego cyklu widzialem tylko moment z latajacym rowerem, po ktorym uznalem, ze pierdziele przygody malego czarodzieja :)
Serio? Był jakiś moment z latającym rowerem? Raczej z latającym samochodem. Latający rower to w "E.T.".
"Kamień Filozoficzny" i "Komnata Tajemnic" (moja ulubiona część - oczywiście, książkowa) były bardzo wierne, ale też cukierkowe do bólu. W "Więźniu Azkabanu" podobała mi się zmiana klimatu. Niestety, wtedy też zaczęły się ogromne cięcia (w książce scena w chacie zajęła 50 stron, w filmie - 5 minut :? ). Nie podobało mi się również, że aktorzy zachowywali się tak, jakby byli na wyścigach - strasznie się spieszyli, wystrzeliwali kwestie jak z karabinów maszynowych i przez to film nie bardzo rusza. "Czara Ognia" i "Zakon Feniksa" kontynuują tradycję z mroczną atmosferą, ale cięcia fabularne są coraz większe. Powoli sam zaczynam się w tym gubić, a czytałem całą serię.
23-04-2008, 09:33






