Piranesi, czyli najnowsza powieść Susanny Clarke.
Główny bohater zamieszkuje Dom - ogromny labirynt kamiennych sal i westybuli, wypełniony antycznymi posągami, morską wodą i ptakami. Skąd się tam wziął, kim jest, czym jest sam Dom? Nie wiadomo. Ale Clarke krok po kroku odkrywa jego tajemnice. I robi to w intrygujący, przemyślany sposób. Powieść stanowi konglomerat kilku gatunków literackich - odnalezc można tropy z fantasy, horroru, kryminału czy nawet s-f, a narrator jest postacią dwuznaczną, z mocno zaburzoną percepcją, cierpiacą na zaniki pamięci, postrzegająca otoczenie w dość niecodzienny sposób. Historię można odbierać na kilku poziomach i na każdym jest w pełni satysfakcjonująca. Autorka zostawia spore pole do interpretacji i nie wskazuje żadnej jako tej właściwej. Styl narracji jest znakomity, nieco przywodzący na myśl niektóre z opowiadań Lovecrafta, setting mocno działa na wyobraznie, a całość mocno pochłania - 220 stron łyknąłem praktycznie na jedno posiedzenie.
Nie znam poprzedniej, kultowej powieści Clarke ("Jonathan Strange i pan Norrell"), ale "Piranesi" stanowi bardzo mocny argument, żeby jak najszybciej nadrobić tę zaległość.
Główny bohater zamieszkuje Dom - ogromny labirynt kamiennych sal i westybuli, wypełniony antycznymi posągami, morską wodą i ptakami. Skąd się tam wziął, kim jest, czym jest sam Dom? Nie wiadomo. Ale Clarke krok po kroku odkrywa jego tajemnice. I robi to w intrygujący, przemyślany sposób. Powieść stanowi konglomerat kilku gatunków literackich - odnalezc można tropy z fantasy, horroru, kryminału czy nawet s-f, a narrator jest postacią dwuznaczną, z mocno zaburzoną percepcją, cierpiacą na zaniki pamięci, postrzegająca otoczenie w dość niecodzienny sposób. Historię można odbierać na kilku poziomach i na każdym jest w pełni satysfakcjonująca. Autorka zostawia spore pole do interpretacji i nie wskazuje żadnej jako tej właściwej. Styl narracji jest znakomity, nieco przywodzący na myśl niektóre z opowiadań Lovecrafta, setting mocno działa na wyobraznie, a całość mocno pochłania - 220 stron łyknąłem praktycznie na jedno posiedzenie.
Nie znam poprzedniej, kultowej powieści Clarke ("Jonathan Strange i pan Norrell"), ale "Piranesi" stanowi bardzo mocny argument, żeby jak najszybciej nadrobić tę zaległość.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/
26-05-2021, 17:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-05-2021, 17:56 przez nawrocki.)





