Ej, może ten „Tomek na Alasce” to początek nowej franczyzy? Będzie jak z Panem Samochodzikiem, który dorobił się ponad setki kontynuacji wysrywanych taśmowo przez różnych autorów. :D
W każdym razie ja po to raczej nie sięgnę, wystarczająco średni był „Tomek w grobowcach faraonów”, czyli tom rozpoczęty przez Szklarskiego, ale dokończony już przez kogoś innego. Oryginalne „tomki” to też kawał mojego dzieciństwa, choć nie była to seria szczególnie porywająca, głównie przez ciągoty autora do wielostronicowych opisów geograficzno-przyrodniczych. Za to jego trylogia „Złoto Gór Czarnych” to coś pięknego.
W każdym razie ja po to raczej nie sięgnę, wystarczająco średni był „Tomek w grobowcach faraonów”, czyli tom rozpoczęty przez Szklarskiego, ale dokończony już przez kogoś innego. Oryginalne „tomki” to też kawał mojego dzieciństwa, choć nie była to seria szczególnie porywająca, głównie przez ciągoty autora do wielostronicowych opisów geograficzno-przyrodniczych. Za to jego trylogia „Złoto Gór Czarnych” to coś pięknego.
28-05-2021, 15:36





