Z Picardem zdecydowanie tylko "Pierwszy kontakt". "Rebelia" to bardziej przedłużony odcinek kiepski odcinek TNG niż pełnoprawny film.
"Nemesis" na plus liczę muzykę Goldsmitha i cameo Janeway z Voyagera, ma też fajny opening:
Star Trek: Picard to z kolei nieoglądalny paździerz, psujący tylko post factum TNG.
"Nemesis" na plus liczę muzykę Goldsmitha i cameo Janeway z Voyagera, ma też fajny opening:
Star Trek: Picard to z kolei nieoglądalny paździerz, psujący tylko post factum TNG.
07-07-2021, 21:05





