Film widziałem gdzieś na początku lat 90, pamiętam z niego taką scenę. Pustynne miasteczko, podobne do tego z Desperados, do speluny pełnej napakowanych zakapiorów wchodzi babka przebrana za faceta. Ubrana jest w jasny gajer, ma dolepionego wąsa i ciemne okulary. Widocznie się stresuje. Pyta barmana gdzie jest toaleta i gdy dostaje odpowiedź przeciska się w jej stronę przez otaczających ją facetów. Po ich reakcjach widać, że wzięli ją za pedała. Dają sobie znaki głowami aby któryś za nią poszedł. Tymczasem laska wchodzi w toalecie do jedynej kabiny, staje na kiblu i ze znajdującej się nad nim wentylacji wyciąga leżącą w środku czarną torbę. Nagle do kabiny wpada jeden z typów z baru, babka traci równowagę, spada na niego, ten leci do tyłu i wali głową w pisuar. Laska szybko się ogarnia, łapie torbę i wybiega. Pod drzwiami sterczy reszta klientów baru nasłuchujących odgłosów szamotaniny. Są wyraźnie zaskoczeni tym, że to ona a nie ich kompan wyszedł z łazienki. Ta rzuca jakimś tekstem w stylu: "To który teraz ma ochotę oberwać?" Goście się rozstępują i babka wychodzi z baru.
Z tego co pamiętam miała ona jakąś wspólniczkę. A motyw z torbą był chyba taki, że w środku miała być forsa a były narkotyki.
Z tego co pamiętam miała ona jakąś wspólniczkę. A motyw z torbą był chyba taki, że w środku miała być forsa a były narkotyki.
25-10-2021, 19:01





