W The Lost World: Jurrassic Park tyranozaur zeżarł kotlet z psa, pomielony razem z budą :). I w wersji reżyserskiej Terminatora 2 T-1000 zabija Maxa.
W Jak napisać scenariusz filmowy było o tym, że przy tworzeniu sympatycznego protagonisty warto dać mu psa i nawet jeśli zasadzi takiemu kopa, nawet jeśli to wkurwiająca mała cholera, to powinien nim zająć. Co innego koty, szczególnie te napuszone, które generalnie są kojarzone ze złem (i jako przykład pers Blofelda).
Wracając do tematu - Rufio z Hooka. Dość mocna scena jak na ten dość lekki w sumie film i będący jednym z pogodniejszych Spielberga:
Scat Farkus z A Christmas Story. Ktoś powie "Czym ty oglądałeś OGPUEE? Przecież nikt tam nie ginie". A on właśnie umarł ze wstydu – w momencie gdy na oczach wszystkich swych ofiar zaliczył srogi wpierdol od młodszego, dwa razy mniejszego i słabszego płaczliwego okularnika :D.
W Jak napisać scenariusz filmowy było o tym, że przy tworzeniu sympatycznego protagonisty warto dać mu psa i nawet jeśli zasadzi takiemu kopa, nawet jeśli to wkurwiająca mała cholera, to powinien nim zająć. Co innego koty, szczególnie te napuszone, które generalnie są kojarzone ze złem (i jako przykład pers Blofelda).
Wracając do tematu - Rufio z Hooka. Dość mocna scena jak na ten dość lekki w sumie film i będący jednym z pogodniejszych Spielberga:
Scat Farkus z A Christmas Story. Ktoś powie "Czym ty oglądałeś OGPUEE? Przecież nikt tam nie ginie". A on właśnie umarł ze wstydu – w momencie gdy na oczach wszystkich swych ofiar zaliczył srogi wpierdol od młodszego, dwa razy mniejszego i słabszego płaczliwego okularnika :D.
25-11-2021, 19:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-11-2021, 19:15 przez OGPUEE.)





