Najważniejsze co pamiętam z Avatara to potworny bol głowy po wyjściu z kina. Potem jeszcze oglądałem raz, jakąś hiperturbo rozszerzona wersję z Zatoki ale szczerze mówiąc nie wiem co tam w tych sequelach wymyślą. Znowu ludzie chcący karczować las? Znowu Jake będący wybrańcem na luzaku robiący po 15 minutach to co Navi ogarniają całe życie?
12-12-2021, 21:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-12-2021, 21:54 przez yacajackowski.)





