(16-12-2021, 08:59)Negatywny napisał(a): Powiem tak, jak długo jestem na forum, jeszcze nie widziałem, żeby ktoś na chama i na serio pchał się z argumentacją, że concet-art nie wygląda jak skończona klatka z filmu - powiem ci, jest to nowy poziom pozowania na mądrego gdy w rzeczywistości jest odwrotnie.
Być może, ale nie jest to spowodowane tym co ja piszę, tylko skrajnym brakiem umiejętności czytania ze zrozumieniem. Względnie - jakąś silną chęcią przeinaczania tego co piszę w celach erystycznych. Zrewanżuję się porównaniem - nawet wśród moich studentek, zepsutych przez dzisiejsze czasy, owładniętych ideologią woke, gender wege pyskatych i rozwydrzonych julek nie spotkałem się z tak gigantycznymi brakami w czytaniu ze zrozumieniem i są w stanie lepiej odnosić się do argumentów swoich adwersarzy. A może Ty myślisz, że to jest błyskotliwe, hę?
Ale jako, że wśród licznych zalet mam też duże pokłady cierpliwości to uśmiecham się dobrotliwie i jeszcze raz piszę:
1. Wprost którego się tak radośnie uczepiłeś to tylko przykład, taki przekaz jest w wielu mainstreamowych mediach o czym wspominałem więc możesz do tej listy dopisać jeszcze X innych pozycji z różnych krajów
2. Zostało to przeze mnie przywołane wyłącznie dlatego że powyżej strugając mądrych "tłumaczyliście" maluczkim takim jak ja i innym którzy się z niego podśmiewywali że to jest przecież concept art a nie gotowy film więc może tak wyglądać. My tutaj to wiemy, ale jak widać w mainstreamie nie wiedzą. Miała to być więc zwykła ciekawostka, że dla nas tutaj origin tego obrazka jest oczywisty, a dla części potencjalnych widzów nie. Ty zaś na bazie tego próbujesz mi wtłoczyć jakieś rzeczy, których nie miałem na myśli ani nie wypowiedziałem
3. Niezależnie od powyższego, concept art jest pokraczny i wygląda zabawnie. Wrzucanie concept artu wykonanego w innej epoce i w kompletnie innej technice graficznej jest w najlepszym wypadku manipulacją, w najgorszym idiotyczne. Btw., CA z LoTR wygląda spoko, CA z Avatara wygląda jak niedojebany. Jestem pewien, że mogli wybrać mniej pokraczny albo ograniczyć się do zdjęć z planu jeśli chcieli coś zachęcającego pokazać - to jest mój pogląd na ten temat, podkreślam specjalnie dla Ciebie (od słowa "Jestem" - dodatkowo Cię naprowadzam)
4. To są wszystko rzeczy poza meritum dyskusji i w sumie nie rozumiem, czemu się tego uwiesiliście w swojej obsesji obrony geniusza kinematografii ale co kto lubi
- - -
Dr Strangelove - zgadzam się, że Avatar nie licząc filmów tworzonych specjalnie pod 3d dla Imaxa popularnonaukowych czy przyrodniczych znakomicie wykorzystał tą technologię. Moja pierwsza styczność z tą technologią lata temu na filmie o ISS była doświadczeniem z pogranicza magii, ludzie wyciągali ręce przed siebie i machali nimi w powietrzu, tak silna była iluzja że coś "wychodzi" z ekranu. Jest to też jedna z głównych składowych sukcesu Avatara, dobre wykorzystanie technologii 3d w erze kiepskich i niedbałych konwersji.
Dyskusja o ile pamiętam zaczęła się od tego, że teraz o taki efekt "wow" będzie trudniej bo nie widać technologii która może zrobić równie duże wrażenie na widzach i ludzie są przyzwyczajeni do wysokiego poziomu w tym zakresie, pytanie jak jeszcze można to przeskoczyć. I to jest dla mnie clue, bo co do tego czy Cameron da radę technicznie nie mam wątpliwości, ale wizualnie - gdyby nie technologia - to Avatar nie prezentuje jakiejś gigantycznej kreatywności. Kojarzę zresztą, że i tu na forum były takie głosy w dyskusji o tym filmie. Design sprzętu ludzi jest generyczny na maksa. Flora i fauna Pandory to jest coś co mogłoby namalować 5-letnie dziecko, czyli trochę bardziej fantazyjne konie, trochę bardziej fantazyjne ptaki i inna menażeria będąca pomalowaną w jaskrawe kolory wariacją na temat ziemskich odpowiedników.
Reasumując, gdy tego technologicznego wow nie będzie, to nie widzę tego tak nomen omen kolorowo.
(16-12-2021, 10:33)Mental napisał(a): Btw, ręcznie szkicowane concept-arty są milion razy bardziej wizualnie klimatyczne niż te kolorowe rendery Camerona na silniku pierwszego FarCrya
Tylko tyle i aż tyle, qrwa, a tu fanboje by zabili.
The key of joy is disobedience.
16-12-2021, 10:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-12-2021, 10:54 przez deymos.)






