Negatywny, prychnąłem na tych kozaków zaporoskich, dobre :D Pożyczam.
To jest kwintesencja tego co twórcy rozumieją z lore i fantasy w ogólności.
Nie wiedziałem jak to ubrać w słowa, ale naprawdę psuje mi oglądanie widok multi - kulti obsady w fantasy. To jest jednak kanon stworzony w swoich czasach i rasy ludzkie zastępuje innymi, dlatego bardziej leży mi kiedy wszyscy mają jeden kolor skóry lub jest on uzależniony geograficznie. Od tego się nie da uciec argumentem "bo to jest fantasy" gdyż te światy też są osadzone w jakiejś logice. Jak widzę miasto w klimacie umiarkowanym z architekturą średniowiecznej Europy to widok multi - kulti mega się z tym gryzie. Strasznie mnie to wybija z rytmu.
Gdyby jakiś azjata napisał fantasy dziejące się w krainie będącej kalką średniowiecznej Azji i tam byliby sami skośnoocy to bym słowem nie pisnął. Albo gdyby jakiś czarnoskóry napisał fantasy dziejące się w odpowiedniku średniowiecznej Afryki... A nie, czekaj.
Nenneke siedząca w świątyni stylizowanej na Tybetańską gadająca z akcentem prosto z Wakandy, z takąż fryzurą i szatą wygląda komicznie.
To jest kwintesencja tego co twórcy rozumieją z lore i fantasy w ogólności.
Nie wiedziałem jak to ubrać w słowa, ale naprawdę psuje mi oglądanie widok multi - kulti obsady w fantasy. To jest jednak kanon stworzony w swoich czasach i rasy ludzkie zastępuje innymi, dlatego bardziej leży mi kiedy wszyscy mają jeden kolor skóry lub jest on uzależniony geograficznie. Od tego się nie da uciec argumentem "bo to jest fantasy" gdyż te światy też są osadzone w jakiejś logice. Jak widzę miasto w klimacie umiarkowanym z architekturą średniowiecznej Europy to widok multi - kulti mega się z tym gryzie. Strasznie mnie to wybija z rytmu.
Gdyby jakiś azjata napisał fantasy dziejące się w krainie będącej kalką średniowiecznej Azji i tam byliby sami skośnoocy to bym słowem nie pisnął. Albo gdyby jakiś czarnoskóry napisał fantasy dziejące się w odpowiedniku średniowiecznej Afryki... A nie, czekaj.
Nenneke siedząca w świątyni stylizowanej na Tybetańską gadająca z akcentem prosto z Wakandy, z takąż fryzurą i szatą wygląda komicznie.
The key of joy is disobedience.
31-12-2021, 13:02





