Aileen Wuornos: American Boogeywoman (2021)
To jeden z tych filmów, który chciałby być co najmniej przeciętny, ale jest totalnym dnem. To nie samoświadome tworzenie złego kina, to po prostu twór filmopodobny. W każdym możliwym elemencie. Każdy kto oglądał "Cobra Kai" zdaje sobie zapewne sprawę, że Peyton List jest nędzną aktorką (o paradoksie, właśnie dla niej to odpaliłem, bo mimo wszystko lubię, a raczej lubiłem na nią patrzeć), ale w filmie "Aileen Wuornos: American Boogeywoman" przechodzi samą siebie. To nie jest gra niskich lotów, to jest szorowanie po ziemi. A ta otwarta buzia i krzywa szczęka (tak, w "Cobra Kai" również można tego doświadczyć) tylko potęgują złe wrażenie. No, ale staruszek Tobin Bell sobie chociaż przez moment pomacał.
Czarę goryczy przelewa nawiązanie do Hitchcocka oraz CGI burza. Zasłużone 1/10.
Wszystko poszło dobrze (2021)
Tak na dobrą sprawę był to dopiero mój drugi kontakt z Oznem (lata temu widziałem "Młodą i piękną") i muszę powiedzieć, że cholernie mi się podobało (czego nie mogę napisać o tamtym tytule). Jak sobie tak przypominam filmy o starości i umieraniu, które widziałem, to były, to raczej produkcje dosyć ciężkie. "Wszystko poszło dobrze" jest całkiem innym typem - niby też porusza zbliżone problemy, jak właśnie starość czy eutanazja, ale nie jest to w żaden sposób przedramatyzowane, co więcej - całkiem to przyjemne, coby nie napisać... letnie. Feel-good movie o umieraniu i godzeniu się z tym, a wszystko okraszone zabawnymi dialogami - króluje tutaj przede wszystkim André Dussollier. Super rola.
8/10
To jeden z tych filmów, który chciałby być co najmniej przeciętny, ale jest totalnym dnem. To nie samoświadome tworzenie złego kina, to po prostu twór filmopodobny. W każdym możliwym elemencie. Każdy kto oglądał "Cobra Kai" zdaje sobie zapewne sprawę, że Peyton List jest nędzną aktorką (o paradoksie, właśnie dla niej to odpaliłem, bo mimo wszystko lubię, a raczej lubiłem na nią patrzeć), ale w filmie "Aileen Wuornos: American Boogeywoman" przechodzi samą siebie. To nie jest gra niskich lotów, to jest szorowanie po ziemi. A ta otwarta buzia i krzywa szczęka (tak, w "Cobra Kai" również można tego doświadczyć) tylko potęgują złe wrażenie. No, ale staruszek Tobin Bell sobie chociaż przez moment pomacał.
Czarę goryczy przelewa nawiązanie do Hitchcocka oraz CGI burza. Zasłużone 1/10.
Wszystko poszło dobrze (2021)
Tak na dobrą sprawę był to dopiero mój drugi kontakt z Oznem (lata temu widziałem "Młodą i piękną") i muszę powiedzieć, że cholernie mi się podobało (czego nie mogę napisać o tamtym tytule). Jak sobie tak przypominam filmy o starości i umieraniu, które widziałem, to były, to raczej produkcje dosyć ciężkie. "Wszystko poszło dobrze" jest całkiem innym typem - niby też porusza zbliżone problemy, jak właśnie starość czy eutanazja, ale nie jest to w żaden sposób przedramatyzowane, co więcej - całkiem to przyjemne, coby nie napisać... letnie. Feel-good movie o umieraniu i godzeniu się z tym, a wszystko okraszone zabawnymi dialogami - króluje tutaj przede wszystkim André Dussollier. Super rola.
8/10
26-01-2022, 17:53





