Cóż, obejrzałem i dalej nie wiem czym tu się jarać. Wygląda to mniej więcej jak te 13 lat temu i poziom animacji wcale na tle konkurencji nie urywa dupy. Chociażby taki Davy Jones jest dla mnie dużo lepszym animkiem niż cokolwiek w tej popierdółce i nie dam się przekonać, że jest inaczej. Co z tego, że ma to pierdyliard szczegółów, skoro wygląda momentami bardzo sztucznie? W FX-ach chodziło dla mnie zawsze o oszustwo, iluzję, a nie o natrętne epatowanie.
Jeśli historia, tak jak w jedynce, nie będzie miała nic do zaoferowania, to nie ma się czym jarać i nie wiem czy zawitam w kinie.
Jeśli historia, tak jak w jedynce, nie będzie miała nic do zaoferowania, to nie ma się czym jarać i nie wiem czy zawitam w kinie.
09-05-2022, 16:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2022, 16:35 przez Albertino.)






