"Babylon" i "Killers of the Flower Moon" zanoszą mi się na najgorętsze tytuły najbliższego sezonu. No chyba, że Scorsese się faktycznie nie wyrobi na ten rok, to Chazelle może być na całkiem bezpiecznej drodze po drugiego reżyserskiego Oscara. Podobno zdaniem tych którzy mieli farta znaleźć się na pokazach testowych, to Robbie też może już pisać oscarową przemowę.
Oczywiście dla "She Said" pewnie znajdzie się miejsce - film o molestowaniu seksualnym przez Weinsteina to wręcz samograj na zbiorach. Podobnie dla "The Fabelmans", bo Akademia kocha Spielberga i takie nostalgiczne laurki dla lat szczenięcych. Poza tym obowiązkowo w stawce "Poor Things", "The Woman Talking", "The Son", "Empire of Light" i Bóg wie co tam jeszcze...
David O. Russell będzie największym przegrywem tego sezonu. Twitter nie pozwoli by jakiś chujek molestujący swą trans-bratanicę i znęcający się psychicznie nad swymi aktorami mógł chociażby oddychać powietrzem Dolby Theatre ;)
Oczywiście dla "She Said" pewnie znajdzie się miejsce - film o molestowaniu seksualnym przez Weinsteina to wręcz samograj na zbiorach. Podobnie dla "The Fabelmans", bo Akademia kocha Spielberga i takie nostalgiczne laurki dla lat szczenięcych. Poza tym obowiązkowo w stawce "Poor Things", "The Woman Talking", "The Son", "Empire of Light" i Bóg wie co tam jeszcze...
David O. Russell będzie największym przegrywem tego sezonu. Twitter nie pozwoli by jakiś chujek molestujący swą trans-bratanicę i znęcający się psychicznie nad swymi aktorami mógł chociażby oddychać powietrzem Dolby Theatre ;)
19-05-2022, 16:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-05-2022, 16:57 przez Kryst_007.)





