Przeminęło z wiatrem/Gone with the Wind (1939) reż Victor Fleming/Sam Cukor
#10
W końcu nadrobiłem :)
Film jest znakomity i trudno nie docenić jego roli w historii kina, czy kultury w ogóle (chociaż Adamowi Garbiczowi w jego książce Kino, wehikuł magiczny jakoś się udało film pominąć, ciekawy jestem jaki on miał z nim problem?), ale jednak arcydziełem bym tego nie nazwał. Mój główny zarzut to montaż i skrótowość - paradoksalnie, bo film trwa 220 minut (z czego swoją drogą chyba z 15 to uwertura, antrakt), ale ja w całej drugiej części miałem spory problem, bo przeskakujemy zdecydowanie zbyt wiele: ślub i dziecko z Butlerem przychodzą tak nagle, że przez chwilkę zastanawiałem się, czy to nie jest jakiś sen Scarlett.
Ogólnie, wiadomo: filmowy kolos, świetny film, nie dziwi mnie, że pół Ameryki obejrzało go w momencie premiery. Miło spędzić z nim niedzielne popołudnie, ale jakoś nie utkwi szczególnie w mojej pamięci. Dam solidne 8/10


Taka drobnostka: uważam, że tytuł jest źle przetłumaczony :) W napisach początkowych dostajemy info, że w tytule chodzi o cywilizację, która przeminęła z wiatrem i taki powinien być tytuł. Ewentualnie możnaby przetłumaczyć jako [czasy, które] przeminęły z wiatrem, a przeminęło z wiatrem? Co dokładnie? Coś? Wszystko? :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Wiadomości w tym wątku
RE: Przeminęło z wiatrem/Gone with the Wind, 1939, reż Victor Fleming/Sam Cukor - simek - 22-08-2022, 09:05

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Wind River (2017) nawrocki 92 22,550 30-03-2026, 02:20
Ostatni post: michax
  The Other Side of the Wind (reż. Orson Welles, 2018) Pelivaron 4 1,546 31-08-2018, 00:34
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości