Oglądam ten czwarty sezon. Ogólnie spływa to po mnie, ale jest lepiej niż w poprzednim. Znacznie lepiej. No ale patrzę sobie na to na luzie. I przychodzi finał odcinka czwartego.
Jestem zniszczony.
To, że jest to emocjonująca i fajnie trzymająca w napięciu scena akcji, to super. Jednak bomba emocjonalna, jaką tutaj odpalono, to coś, co wzięło mnie kompletnie bez gardy. Jest to oczywiste podsumowanie całego motywu z listami tego odcinka i podejrzewam, że spoiwo całej postaci tego złego. Sama w sobie ta scena jest przepiękna. No totalnie nie spodziewałem się tego typu emocji tutaj. Proste motywy, ale bardzo ładnie przedstawione.
Muszę aż ochłonąć.
Jestem zniszczony.
To, że jest to emocjonująca i fajnie trzymająca w napięciu scena akcji, to super. Jednak bomba emocjonalna, jaką tutaj odpalono, to coś, co wzięło mnie kompletnie bez gardy. Jest to oczywiste podsumowanie całego motywu z listami tego odcinka i podejrzewam, że spoiwo całej postaci tego złego. Sama w sobie ta scena jest przepiękna. No totalnie nie spodziewałem się tego typu emocji tutaj. Proste motywy, ale bardzo ładnie przedstawione.
Muszę aż ochłonąć.
.
03-09-2022, 19:41





