ok, jak nie zapomne:)
swietna rzecza w intrydze jest fakt, iz poprzez przekroj wszelakich metod detektywistycznych, podwaza Prawdy, ktore w kryminalach zostaja, w wiekszosci, ogloszone przez detektywa tudziez innego ziomka. tu mamy chyba z osiem rozwiazan - wsrod nich jest przynajmniej jedno rozwiazanie naprawde absurdalne, choc jak ktos ogarnia dostojewskiego, logiczne i wewnetrznie spojne - i po lekturze przychodzi taka mysl, ze przeciez rozwiazania takiego poirota mogly byc zawsze rownie bledne (ironicznie: biorac pod uwage psychologie postaci u christie... dokonczcie sami). mowiac krotko: kryminaly to bzdura:)
swietna rzecza w intrydze jest fakt, iz poprzez przekroj wszelakich metod detektywistycznych, podwaza Prawdy, ktore w kryminalach zostaja, w wiekszosci, ogloszone przez detektywa tudziez innego ziomka. tu mamy chyba z osiem rozwiazan - wsrod nich jest przynajmniej jedno rozwiazanie naprawde absurdalne, choc jak ktos ogarnia dostojewskiego, logiczne i wewnetrznie spojne - i po lekturze przychodzi taka mysl, ze przeciez rozwiazania takiego poirota mogly byc zawsze rownie bledne (ironicznie: biorac pod uwage psychologie postaci u christie... dokonczcie sami). mowiac krotko: kryminaly to bzdura:)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
09-07-2008, 10:27





