sam sie sobie dziwie, ze z takim napięciem wyczekuje premiery TDK. normalnie unikam jak ognia filmów z certyfikatem PG kręconych "na lato", a tu proszę - I cant't wait to see this shit.
odnośnie BB: nie lubię tego filmu (o czym zapewne wszyscy już wiedza) za jego bezjajecznosc, niedzielo-popołudniowy klimat, pozorowany realizm, przemoc na poziomie Iron Mana oraz Nessona w roli przesympatycznego szefa zlych. o Kate Holmes z litości nie wspomnę - powinna z koleżankami grać w gume na podwórku, a nie udawać panią prokurator. inna sprawa jest taka, ze BB - wnioskując z tego, co już wiem na temat TDK - stanowił jedynie rozgrzewkę: Nolan musiał najpierw zaskarbić sobie zaufanie księgowych. dopiero potem mógł przystąpić do wcielania w życie własnej autorskiej wizji. w tym sensie dobrze sie stało, ze BB powstał.
tak czy siak po TDK spodziewam się czegoś równie czadowego (i "dorosłego") jak Prestiż. wygląda na to, że film spokojnie wytrzyma i nie ugnie sie pod naporem realizmu rodem z solidnego kryminału-dreszczowca. kto wie: może po oszałamiającym sukcesie Mrocznego Rycerza producenci pojda po rozum do głowy, zatrudnią Verhoevena albo Stone'a i trzecia cześć dostanie R, wieńcząc tym samym długą i wyboistą drogę, jaka musiał przebyć Batman począwszy od bezstresowej groteski Burtona, poprzez pedalstwa Szumachera, a na nijakości pierwszego Nolana i zajebistości drugiego kończąc:) nie będę ukrywał, że marzy mi sie antyrepublikańska "rzeźnia" wyreżyserowana przez jakiegoś komucha z krwi i kości: Batman-psychol, uwalony dragami, stosujący najbardziej okrutne techniki krav magi do likwidowania przeciwników. no cóż... może w przyszłym życiu. albo na innej planecie:)
co sie zaś tyczy tak absurdalnie wysokiego miejsca TDK na top250 imdb: na bezrybiu i rak ryba:) oczywiście żartuje. film będzie spoko - to pewne.
odnośnie BB: nie lubię tego filmu (o czym zapewne wszyscy już wiedza) za jego bezjajecznosc, niedzielo-popołudniowy klimat, pozorowany realizm, przemoc na poziomie Iron Mana oraz Nessona w roli przesympatycznego szefa zlych. o Kate Holmes z litości nie wspomnę - powinna z koleżankami grać w gume na podwórku, a nie udawać panią prokurator. inna sprawa jest taka, ze BB - wnioskując z tego, co już wiem na temat TDK - stanowił jedynie rozgrzewkę: Nolan musiał najpierw zaskarbić sobie zaufanie księgowych. dopiero potem mógł przystąpić do wcielania w życie własnej autorskiej wizji. w tym sensie dobrze sie stało, ze BB powstał.
tak czy siak po TDK spodziewam się czegoś równie czadowego (i "dorosłego") jak Prestiż. wygląda na to, że film spokojnie wytrzyma i nie ugnie sie pod naporem realizmu rodem z solidnego kryminału-dreszczowca. kto wie: może po oszałamiającym sukcesie Mrocznego Rycerza producenci pojda po rozum do głowy, zatrudnią Verhoevena albo Stone'a i trzecia cześć dostanie R, wieńcząc tym samym długą i wyboistą drogę, jaka musiał przebyć Batman począwszy od bezstresowej groteski Burtona, poprzez pedalstwa Szumachera, a na nijakości pierwszego Nolana i zajebistości drugiego kończąc:) nie będę ukrywał, że marzy mi sie antyrepublikańska "rzeźnia" wyreżyserowana przez jakiegoś komucha z krwi i kości: Batman-psychol, uwalony dragami, stosujący najbardziej okrutne techniki krav magi do likwidowania przeciwników. no cóż... może w przyszłym życiu. albo na innej planecie:)
co sie zaś tyczy tak absurdalnie wysokiego miejsca TDK na top250 imdb: na bezrybiu i rak ryba:) oczywiście żartuje. film będzie spoko - to pewne.
20-07-2008, 22:41






