Ja po obejrzeniu jednak nie kumam tych zarzutów o klisze i powtarzalność względem jedynki. To co niby Cameron miał tam zaserwować, jakimi wygibasami fabularnymi się posiłkować, żeby ludzie byli happy? Miał udawać Krzysia Nolana? Przecież Cameron nigdy nie komplikował swoich filmów. Z maksymalnie prostych fabuł wyciągał 110%. I tak też zrobił tym razem.
Jeżeli miałbym jakieś zastrzeżenie to chyba do tego, że film jest strasznie zapchany. Nie chaotyczny, bo nie o to chodzi, ale właśnie zapchany. Na początku dużo się dzieje, dostajemy masę nowych postaci, tak że Cameron ledwie je zarysowuje. Pierwsza godzina wygląda wręcz jak montażowa ścinka innego filmu umiejscowionego między A1 a tym czym mogło być A2.
Tylko znowu, to wynika z tego, że dla Camerona ten film to właściwie reset opowieści. Ewidentne rozstawianie pionków pod sequele, które nie mają wcale być o Jake'u i Neytiri. A przynajmniej nie tylko o nich.
Jeżeli 3-5 dostarczą, to będzie mu wybaczone, bo wydaje mi się, że fabularnie może być już tylko lepiej.
Niektórzy tutaj narzekają na zbyt długi metraż, a ja właśnie po cichu liczę na jakiegoś "wolniejszego" 4h dirCuta.
Swoją drogą mam nadzieję, że 4 i 5 jednak powstaną, bo tytuły które kiedyś wyciekły mogły sugerować na których postaciach się skupią:
Avatar: The Tulkun Rider - Lo'ak
Avatar: The Quest for Eywa - Kiri.
Czyli 2 bohaterów A2 co do których nie mam żadnych zastrzeżeń i chciałbym bardzo poznać ich dalsze losy.
Ode mnie ocena 8/10. Jedynce z czystym sumieniem dałem 7/10, a sequel to praktycznie w każdym calu jego ulepszona wersja. Jeszcze daleka droga do perfekcji, ale kręć James, kręć dalej!
Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
Jeżeli miałbym jakieś zastrzeżenie to chyba do tego, że film jest strasznie zapchany. Nie chaotyczny, bo nie o to chodzi, ale właśnie zapchany. Na początku dużo się dzieje, dostajemy masę nowych postaci, tak że Cameron ledwie je zarysowuje. Pierwsza godzina wygląda wręcz jak montażowa ścinka innego filmu umiejscowionego między A1 a tym czym mogło być A2.
Tylko znowu, to wynika z tego, że dla Camerona ten film to właściwie reset opowieści. Ewidentne rozstawianie pionków pod sequele, które nie mają wcale być o Jake'u i Neytiri. A przynajmniej nie tylko o nich.
Jeżeli 3-5 dostarczą, to będzie mu wybaczone, bo wydaje mi się, że fabularnie może być już tylko lepiej.
Niektórzy tutaj narzekają na zbyt długi metraż, a ja właśnie po cichu liczę na jakiegoś "wolniejszego" 4h dirCuta.
Swoją drogą mam nadzieję, że 4 i 5 jednak powstaną, bo tytuły które kiedyś wyciekły mogły sugerować na których postaciach się skupią:
Avatar: The Tulkun Rider - Lo'ak
Avatar: The Quest for Eywa - Kiri.
Czyli 2 bohaterów A2 co do których nie mam żadnych zastrzeżeń i chciałbym bardzo poznać ich dalsze losy.
Ode mnie ocena 8/10. Jedynce z czystym sumieniem dałem 7/10, a sequel to praktycznie w każdym calu jego ulepszona wersja. Jeszcze daleka droga do perfekcji, ale kręć James, kręć dalej!
Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
17-12-2022, 13:19





