Nie wierzę w tak długi, trzyipółgodzinny, film w kinach w dzisiejszych czasach. To już nie jest era "Ben Hura" czy "Przeminęło z wiatrem". Czasy megadługich kinowych widowisk dawno przebrzmiały, a szkoda, bo ja akurat lubię takie megadługie filmowe uczty (no, "Avatar" akurat nie trafia w moje gusta, ale jakby miał się przyczynić do większej przychylności wytwórni do długiego metrażu, to przynajmniej tyle dobrego by z tego było).
19-12-2022, 13:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-12-2022, 13:32 przez al_jarid.)





