Wczoraj nie miałem czasu więc dzisiaj kilka uwag po seansie.
Cameron w dalszym ciągu pojęcie sequela rozumie coś w stylu Terminatora 2.. więc w sumie nie wiem co tutaj dla kogoś może być spoilerem a co nie.
Generalnie najbardziej wybija mnie "z rytmu" początek filmu bo.. ludzie wracają na Pandorę i... mamy przeskok gdzie już się wszędzie panoszą. Łowią wieloryby, zbudowali pociąg, biały człowiek znowu rządzi a niebieski człowiek gdzieś tu zepchnięty walczy o swoje.
Trochę w tym momencie nie bardzo wiadomo jak ten świat, stosunki międzygatunkowe wyglądają i serwuje się nam tu różne rzeczy na zasadzie "znienacków".
Aczkolwiek westernowa adaptacja napadu Indian na pociąg bardzo sympatyczna.
Mam pewien problem z Quaritchem bo..on jest antagonistą a
Wielorybek jest fajny.
Polinezyjczycy są fajni. Aż dziwne że Dłejn się nie załapał na wodza.
Ale generalnie wątek poznawania ludu, środowiska w jedynce lepiej wypada dzięki relacji Jake/Neytiri.
To co wciąż robi na mnie gigantyczne wrażenie to dopracowanie poruszania się tych stworzeń. Czy latające, czy biegające, czy - tutaj - pływające. Niesamowite.
W miarę ciekawy jest wątek Kiri (która zresztą razem ze Spiderem zapowiadają się tutaj na najważniejsze postacie). Acz najprawdopodobniej okaże się
Jak dla mnie 8/10, bardzo przyjemnie spędzony czas
Cameron w dalszym ciągu pojęcie sequela rozumie coś w stylu Terminatora 2.. więc w sumie nie wiem co tutaj dla kogoś może być spoilerem a co nie.
Generalnie najbardziej wybija mnie "z rytmu" początek filmu bo.. ludzie wracają na Pandorę i... mamy przeskok gdzie już się wszędzie panoszą. Łowią wieloryby, zbudowali pociąg, biały człowiek znowu rządzi a niebieski człowiek gdzieś tu zepchnięty walczy o swoje.
Trochę w tym momencie nie bardzo wiadomo jak ten świat, stosunki międzygatunkowe wyglądają i serwuje się nam tu różne rzeczy na zasadzie "znienacków".
Aczkolwiek westernowa adaptacja napadu Indian na pociąg bardzo sympatyczna.
Mam pewien problem z Quaritchem bo..on jest antagonistą a
Wielorybek jest fajny.
Polinezyjczycy są fajni. Aż dziwne że Dłejn się nie załapał na wodza.
Ale generalnie wątek poznawania ludu, środowiska w jedynce lepiej wypada dzięki relacji Jake/Neytiri.
To co wciąż robi na mnie gigantyczne wrażenie to dopracowanie poruszania się tych stworzeń. Czy latające, czy biegające, czy - tutaj - pływające. Niesamowite.
W miarę ciekawy jest wątek Kiri (która zresztą razem ze Spiderem zapowiadają się tutaj na najważniejsze postacie). Acz najprawdopodobniej okaże się
Jak dla mnie 8/10, bardzo przyjemnie spędzony czas
20-12-2022, 22:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-12-2022, 22:18 przez Rozgdz.)
Spoiler




