No ale czy nie było tak, że w jedynce dżunglę i jej cały ekosystem król James wzorował na rafie koralowej? Może tym razem zrobił na odwrót? 
W ogóle mnie to się wydaje, że Cameron to by chciał, żeby widz nie zawracał sobie głowy tymi wszystkimi skrótami/schematami/dziurami fabularnymi a usiadł w kinowym fotelu i przez trzy godziny zachwycał się, jak zajebiście udało się wyrenderować wodę, w sensie, że wygląda jak prawdziwa. No super, tylko że woda, nawet najlepiej wyrenderowana, wygląda jak.. no właśnie, woda, i nie zachwyca sama w sobie. No a cała reszta (Na'vi itp.) już była nie tylko u niego ale i w innych filmach, bo na mnie np. dużo większe wrażenie do dziś robią małpiszony z "War for the Planet of the Apes" niż cokolwiek co tutaj król James nam wysmażył i pokazał, tak samo jak różniaste prehistoryczne zwierzaki i ekosystemy w "Prehistoric Planet".
A jak oddzielimy te wszystkie wodotryski wizualne to co nam tutaj tak naprawdę ciekawego zostaje do oglądania? No niewiele, teen drama w stylu "Uwolnić Orkę"/"Flippera" i powtórka z rozrywki z poprzednich filmów Camerona.
Podejrzewam, że tak właśnie będzie, bo król James już niestety tak bardzo, nomen omen, odpłynął w tym swoim samouwielbieniu i miłości do wody, że już nawet nie zauważa, że żadnych głębin to on tutaj raczej nie odkrywa a bardziej tapla się ze swoimi przytakiwaczami i tymi wszystkimi hi-tech zabawkami za 500 mln w zwyczajnej, filmowej kałuży.

W ogóle mnie to się wydaje, że Cameron to by chciał, żeby widz nie zawracał sobie głowy tymi wszystkimi skrótami/schematami/dziurami fabularnymi a usiadł w kinowym fotelu i przez trzy godziny zachwycał się, jak zajebiście udało się wyrenderować wodę, w sensie, że wygląda jak prawdziwa. No super, tylko że woda, nawet najlepiej wyrenderowana, wygląda jak.. no właśnie, woda, i nie zachwyca sama w sobie. No a cała reszta (Na'vi itp.) już była nie tylko u niego ale i w innych filmach, bo na mnie np. dużo większe wrażenie do dziś robią małpiszony z "War for the Planet of the Apes" niż cokolwiek co tutaj król James nam wysmażył i pokazał, tak samo jak różniaste prehistoryczne zwierzaki i ekosystemy w "Prehistoric Planet".
A jak oddzielimy te wszystkie wodotryski wizualne to co nam tutaj tak naprawdę ciekawego zostaje do oglądania? No niewiele, teen drama w stylu "Uwolnić Orkę"/"Flippera" i powtórka z rozrywki z poprzednich filmów Camerona.
Bucho napisał(a):No ja sie jak najbardziej obawiam, ze to wszystko moze pojsc w takim wlasnie kierunku. Roznica taka, ze drugi Matrix byl przekombinowany pod wzgledem historii/scenariusza, a Avek2 jest zwyczajnie zbyt uproszczony.
Podejrzewam, że tak właśnie będzie, bo król James już niestety tak bardzo, nomen omen, odpłynął w tym swoim samouwielbieniu i miłości do wody, że już nawet nie zauważa, że żadnych głębin to on tutaj raczej nie odkrywa a bardziej tapla się ze swoimi przytakiwaczami i tymi wszystkimi hi-tech zabawkami za 500 mln w zwyczajnej, filmowej kałuży.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
21-12-2022, 13:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-12-2022, 14:47 przez slepy51.)






