(06-01-2023, 16:07)Bucho napisał(a): Jedyne co moge wymyslic to fakt, ze byl niezdecydowana memeja, a Scarlett, ktora mogla miec kazdego chciala wlasnie jego, bo nie mogla go miec. I tu cala tajemnica - gonienie kroliczka wazniejsze niz jego zlapanie.
Co do rasizmu…no to klasycznie, ze czarna sluzba, choc Mammy to swietna postac. Jest tez ta glupiutka, rozplakana mlodka, moze to o nia bardziej chodzi.
Rozpłakana młódka zachowywała się jak debilka i zasłużyła na sporą burę od Scarlett.
Tylko lewacki debil widzi gdzieś tam rasizm.
A co do Ashelay i Scarlett to pełna zgoda - on jako jedyny ją odrzucał, a taka kobieta jak Scarlett tego nie zniesie.
Uraza ego a nie uczucie, to chyba jasne.
06-01-2023, 16:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-01-2023, 16:10 przez Doppelganger.)





