Po obejrzeniu dwójki w kinie przez tydzień chodziłem nabuzowany i wiem, że wpierdoliłbym każdemu. Po trójce poczułem nic i pewnie dostałbym oklep od osiedlowego menela. Nie mówię, że to zły film, ale zdecydowanie najsłabszy z całej serii. Jordan nie zaliczył klapy ale dał najsłabsze i najnudniejsze melodramaty, najsłabszą i chyba najkrótszą walkę, oraz najsłabszy montaż treningowy. Muzyki zapadającej w pamięć też brak. Sama końcowa walka nie ma żadnej stawki a bohaterowie po niej wyglądają jak po bójce a nie po 12 rundach boksowania, nawet tak naprawdę się nie zmęczyli. Zdecydowanie nie było w tym filmie serca. 6/10 bo nie było tragedii aczkolwiek jestem rozczarowany. Więcej filmów z tej serii nie potrzebuję.
28-03-2023, 22:18





