Ogólnie problem z aktorami byłby spory. Konstrukcja opowieści jest trochę podobna faktycznie do drugiego Ojca Chrzestnego, ale w przypadku ekranizacji będzie podwójny problemy. W filmie Coppoli część prequelowa była czasowo mocno oddalona, więc na luzie wymieniło się aktora i weszło to na miękko. Część kontynuacyjna była blisko, ale produkcja ruszyła na tyle szybko, że gęby się nie zmieniły i git. Z Heat 2 ani jeden, ani drugi motyw nie przejdzie lekko, bo część bieżąca to wydarzenia dziejące się raptem 7 lat po jedynce, a część z przeszłością to 6 lat przed. Więc albo wszystkich recastują, albo odmładzają twarze, bo inaczej będzie w tym zero konsekwencji. Pewnie najbardziej realna opcja teraz to De Niro i Pacino powracający do ról w CGI maskach odmładzających (dla Pacino pewnie 2 opcje, bo pojawia się w obu "czasach"). Kilmera zastąpi ten Butler, ale też będzie trzeba kombinować z wiekiem.
Karkołomne wyzwanie. A jak Mann już w to wlezie, to kto wie, czy nie pójdzie później w Heat 3, bo książka tak trochę sugeruje, że jeszcze coś tam zostaje do opowiedzenia
Jako książka-ciekawostka OK, ale niepotrzebne. Miejscami spoko sama w sobie, miejscami zupełnie nie. Niepotrzebnie też pewnie ma to w ogóle związek z Heat. Jednak robienie z tego filmu mnie odpycha
Karkołomne wyzwanie. A jak Mann już w to wlezie, to kto wie, czy nie pójdzie później w Heat 3, bo książka tak trochę sugeruje, że jeszcze coś tam zostaje do opowiedzenia
Jako książka-ciekawostka OK, ale niepotrzebne. Miejscami spoko sama w sobie, miejscami zupełnie nie. Niepotrzebnie też pewnie ma to w ogóle związek z Heat. Jednak robienie z tego filmu mnie odpycha
.
29-03-2023, 11:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-03-2023, 11:02 przez srebrnik.)





