Pewnie chodzi w razie czego o tę samą technologię, którą zastosuje w najnowszym filmie Zemeckis - czyli postacie będą odmładzane/postarzane w czasie rzeczywistym, bez mordęgi w postprodukcji. Ta technologia to ma być niby game changer, więc kto wie, może wyjdzie dużo lepiej niż w Irlandczyku. Tylko, że jak już by mieli to robić, to ze wszystkimi, a najwyraźniej De Niro podziękował, bo inaczej nim też by się chwalili.
29-03-2023, 11:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-03-2023, 11:12 przez Albertino.)






