marka została osłabiona przez fatalne "Fantastyczne Zwierzęta...", więc probują ją ożywić dużym, głośnym projektem, bo Hogwarts Legacy pokazało, że mimo witch huntu
skierowanego w strone Rowling, palenia jej książek na tik-toku przez niebiesko włose syreny z nadwagą, można z tej franczyzy wyciągnąc miliardy galeonów. Filmy HP
(prócz Kamiania i Komnaty) były średnio-słabe, masa wątków została albo totalnie olana albo brzydko spłycona, więc serial miałby sens, ale wszyscy wiemy
jak to będzie wyglądac. Kontrowerysjny casting (też obstawiam czarną Hermione jak w "Przeklętym Dziecku") -> wkurzeni fani słusznie torpedujący wszelkie newsy -> wojna
twórców z rasistowskim "toxic fandomem" -> słaba oglądalność i cancel po 3. sezonie.
Cytat:Oczywiście "Więzień Azkabanu" jest powszechnie najbardziej cenionym filmem o Potterze, ale dla mnie to zdecydowanie najsłabsza część.
może nie najsłabsza (tutaj imo prym wiodą 4. i 6.) ale to pierwsza część, która wycieła kluczowe wątki i rozpoczeła lawine głupoty. Climax tego filmu to w ogóle ciekawa sprawa - skąd Harry wie, że jeleń-patronus powiązany jest z jego ojcem? Ano nie wie, nie wie tego też widz, który nie czytał książek. Potencjalnie najbardziej emocjonalna scena została totalnie skopana
Cytat:A tu potencjał jest - Drako Malfoy, jako wymagający nauczyciel w Hogwarcie, pod maską bezlitosnego buca skrywający troskę o uczniów, Harry Potter jako nauczyciel z sali obok, z którym Malfoy oficjalnie się nie lubi, ale w chwili próby wskoczą za siebie w ogień
to by miało sens wyłącznie w kontekście romansu obu panów, jakiś brutalny hate-sex w Pokoju Życzeń, w tym przypadku wypełnionym sado-maso artefaktami...
Youniverse
06-04-2023, 14:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-04-2023, 14:35 przez Bartholomew.)





