Moim zdaniem największy problem drugiego sezonu to fakt, że jest kompletnie odmienny od pierwszego w każdym aspekcie. Sposób prowadzenia akcji, kilku różnych bohaterów z mniej związanymi ze sobą wątkami, bardzo odmienny klimat itd. Absolutnie wszystko. Między sezonami 1 i 3 jest znacznie więcej podobieństw i czuć, że to jedna seria.
Ja siadając do 2 spodziewałem się czegoś innego, ale jednak trochę podobnego i byłem rozczarowany. Liczyłem na taki efekt, jaki właśnie dostałem przy 3. Ma parę fajnych momentów, depresyjne sceny w barze do muzyki Lynn są świetne, ale to jednak nie to.
Liczę, że czwarty sezon pójdzie jednak tropem poprzednika a nie będzie znów kompletnie inny.
Ja siadając do 2 spodziewałem się czegoś innego, ale jednak trochę podobnego i byłem rozczarowany. Liczyłem na taki efekt, jaki właśnie dostałem przy 3. Ma parę fajnych momentów, depresyjne sceny w barze do muzyki Lynn są świetne, ale to jednak nie to.
Liczę, że czwarty sezon pójdzie jednak tropem poprzednika a nie będzie znów kompletnie inny.
The key of joy is disobedience.
13-04-2023, 11:56





