No ja się przyznam, że kliknąłem w pole "Napisy" Powód? Nie przeczytałem pytania a byłem pewien, że chodzi o najlepszy sposób oglądania filmów. Dopiero po przeładowaniu strony zobaczyłem o co chodziło... Co się stało to się nie odstanie.
Jak nie trudno się domyśleć z wypowiedzi wyżej preferuję tylko i wyłącznie napisy. I naprawdę jak mówię tylko i wyłącznie, to mam na myśli tylko i wyłącznie :) Zero dubbingu, nawet w animacjach. Po prostu nienawidzę tej formy dźwiękowej (i nie robi na mnie większego wrażenia fakt, że przykładowo Stuhr podkłada głos w Shreku). Myślę, że wiąże się to po części z ogólną niechęcią (żeby nie napisac ostrzej) do polskiego kina.
A lektor? Kiedyś mi nie przeszkadzał, ale odkąd kupiłem DVD telewizji nie oglądam w ogóle. Nawet w święta nie orientuję się jakie to super hity lecą. Jednak kiedy ostatnio komputer był "zajęty" przeróbką filmu i z nudów włączyłem TV, to lektor w filmie aż tak stasznie mne nie raził. Na swoją obronę powiem, że leciała jakaś komedia, a nie przykładowo - cytując Adiego - "rozwałka Baya" :)
Jak nie trudno się domyśleć z wypowiedzi wyżej preferuję tylko i wyłącznie napisy. I naprawdę jak mówię tylko i wyłącznie, to mam na myśli tylko i wyłącznie :) Zero dubbingu, nawet w animacjach. Po prostu nienawidzę tej formy dźwiękowej (i nie robi na mnie większego wrażenia fakt, że przykładowo Stuhr podkłada głos w Shreku). Myślę, że wiąże się to po części z ogólną niechęcią (żeby nie napisac ostrzej) do polskiego kina.
A lektor? Kiedyś mi nie przeszkadzał, ale odkąd kupiłem DVD telewizji nie oglądam w ogóle. Nawet w święta nie orientuję się jakie to super hity lecą. Jednak kiedy ostatnio komputer był "zajęty" przeróbką filmu i z nudów włączyłem TV, to lektor w filmie aż tak stasznie mne nie raził. Na swoją obronę powiem, że leciała jakaś komedia, a nie przykładowo - cytując Adiego - "rozwałka Baya" :)
09-02-2006, 00:38





