Artemis napisał(a):rocky horror picture show jest bardzo daleko do suspirii i ty dobrze o tym wiesz:).Wiem. I to właśnie staram się podkreślić. Że w "Suspirii" nie sposób mówić o umyślnym, metafilmowym operowaniu kiczem.
i ja sie nie odwoluje, po prostu zes napisal o mruganiu do widza, a ja stwierdzilam... no, to co stwierdzilam. nie wrzucaj do jednego worka wszystkich filmow, w ktorych nikt nie mruga;p
Artemis napisał(a):o drwinie pisalam jakoby "zewnetrznej" - olewanie zasad logiki, proporcji etc.Zasady logiki w celu kreowania sennej wizji to olewa Lynch w "Mulholland Drive". "Suspiria" jest po prostu głupia ;)
Artemis napisał(a):nikt nie napisal, ze film utrzymany w estetyce campowej nie moze straszyc...Ja napisałem nawet parę razy :P
Azgaroth napisał(a):W Suspirii emocje nie są najważniejsze, tylko jak zostało powiedziane we wstępie do filmu "Atmosfera", która jest w filmie rewelacyjna :)Atmosfera tworzy emocje, a emocje -- atmosferę. W założeniu w "Susprii" ma panować atmosfera strachu, grozy. Strach to emocja -- o nim właśnie mówiłem. Jasna sprawa? :)
Btw, Artemis, może zarejestrujemy się jeszcze na jakieś forum, żeby tam też pomówić o "Suspirii"? :D
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
21-08-2008, 16:03






