Jeśli chcesz odpowiedzi "na serio" jak się nam jakoś niespodzianie ułożyła rozmowa.. to myślę że taki był pierwotny pomysł. Jak z Wonder Woman. Ale po drodze ktoś pomyślał -"hej, wprowadzamy multiversum więc nie musimy ryzykować z Batfleckiem - możemy mieć ciastko i zjeść ciastko".
Generalnie co widać już trochę w informacjach o "The Flash" I co można zrobić z Batmanami Burtona i Schumachera. Jest kupa światów które różnią się drobnymi szczegółami ale np dzieje się w nich ta sama historia. I np widzimy tę samą historię najpierw w świecie Keatona, potem Kilmera a potem Clooneya. Ale u wszystkich dzieje się to samo. A mogą być światy gdzie każdy aktor jest "osobno" albo "częściowo". Czyli np to co się dzieje u Keatona nie stało się u Kilmera, albo u Clooneya nie działo się to co u Keatona.
Batfleck jest gościem który jest bardzo mroczny w BvS ale też wiemy z tych filmów że nie zawsze tak było. I po BvS (właściwie nawet w trakcie BvS) on też się zmienia. Można powiedzieć że "wraca". A Liga staje się czymś w rodzaju jego Bat Family.
Więc jeśli dalej by ciągnęli Batflecka mogą to w każdej chwili zupełnie swobodnie połączyć, np może się u niego pojawić odpowiednio postarzony Colin Farrell i odnieść się do wydarzeń z "The Batman" albo Halle Berry jako Catwoman - starsza wersja Kravitz -i również odnieść się do tego było/będzie u Battinsona.
A to że Batman może się podnieść ku światłu, może zanurzyć się w mrok - o tym przecież były stare filmy z Batmanem. Na początku BvS Bruce w scenie snu mówi że nietoperze (czyli - Batman) zabierały go ku światłu i.. to było kłamstwo. Stąd też tytuł utworu "Beautiful Lie". Bo Batman (bycie Batmanem) ciągnie go w ciemność. Jest ciemnością.
Ja bym po prostu powiedział że ktoś tu dobrze rozumie filmową klasykę ;)
Generalnie co widać już trochę w informacjach o "The Flash" I co można zrobić z Batmanami Burtona i Schumachera. Jest kupa światów które różnią się drobnymi szczegółami ale np dzieje się w nich ta sama historia. I np widzimy tę samą historię najpierw w świecie Keatona, potem Kilmera a potem Clooneya. Ale u wszystkich dzieje się to samo. A mogą być światy gdzie każdy aktor jest "osobno" albo "częściowo". Czyli np to co się dzieje u Keatona nie stało się u Kilmera, albo u Clooneya nie działo się to co u Keatona.
Batfleck jest gościem który jest bardzo mroczny w BvS ale też wiemy z tych filmów że nie zawsze tak było. I po BvS (właściwie nawet w trakcie BvS) on też się zmienia. Można powiedzieć że "wraca". A Liga staje się czymś w rodzaju jego Bat Family.
Więc jeśli dalej by ciągnęli Batflecka mogą to w każdej chwili zupełnie swobodnie połączyć, np może się u niego pojawić odpowiednio postarzony Colin Farrell i odnieść się do wydarzeń z "The Batman" albo Halle Berry jako Catwoman - starsza wersja Kravitz -i również odnieść się do tego było/będzie u Battinsona.
A to że Batman może się podnieść ku światłu, może zanurzyć się w mrok - o tym przecież były stare filmy z Batmanem. Na początku BvS Bruce w scenie snu mówi że nietoperze (czyli - Batman) zabierały go ku światłu i.. to było kłamstwo. Stąd też tytuł utworu "Beautiful Lie". Bo Batman (bycie Batmanem) ciągnie go w ciemność. Jest ciemnością.
Ja bym po prostu powiedział że ktoś tu dobrze rozumie filmową klasykę ;)
11-06-2023, 13:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2023, 13:19 przez Rozgdz.)





