Artemis - tamten Kakapo to Maciej Karpacki... tak wynika z podpisu.
Beo: zapytałem już, w jakich kontekstach uchodzi odzieranie postaci z jakiejkolwiek głębi a montażu z jakiegokolwiek sensu? I nazywanie potworka który wówczas wychodzi "adaptacją" zupełnie innej książki? Lśnienie to tylko kiepski horror, który ludzie lubią przerażająco nadintepretować, a równie dobrze można by pisać eseje o tym, jak to zamaskowany Jason symbolizuje strach przed nieznanym, przed tą gorszą stroną ludzkiej natury, której brak zahamowań; jak Freddie Kruger jest symbolem piekła (poparzenia), które ujawnia się w człowieku, a nie jest jakimś fantastycznym miejscem; jak śmierć ukochanej Johna Rambo głeboko pokazuje koszmary wojny, które są koszmarami jednostki. Każdą pierdołę można nadintepretować. A jeśli jeszcze jej autorem będzie uznany reżyser, to wręcz trzeba.
Beo: zapytałem już, w jakich kontekstach uchodzi odzieranie postaci z jakiejkolwiek głębi a montażu z jakiegokolwiek sensu? I nazywanie potworka który wówczas wychodzi "adaptacją" zupełnie innej książki? Lśnienie to tylko kiepski horror, który ludzie lubią przerażająco nadintepretować, a równie dobrze można by pisać eseje o tym, jak to zamaskowany Jason symbolizuje strach przed nieznanym, przed tą gorszą stroną ludzkiej natury, której brak zahamowań; jak Freddie Kruger jest symbolem piekła (poparzenia), które ujawnia się w człowieku, a nie jest jakimś fantastycznym miejscem; jak śmierć ukochanej Johna Rambo głeboko pokazuje koszmary wojny, które są koszmarami jednostki. Każdą pierdołę można nadintepretować. A jeśli jeszcze jej autorem będzie uznany reżyser, to wręcz trzeba.
24-08-2008, 15:04






