military, kurła, to nie chodzi o to, czy ktoś lubi czy nie lubi. Przeinaczasz to, o czym mówiłem (nie tylko ja). W sumie mam gdzieś, czy cenisz Kubricka, czy go nie cenisz. Możesz się jego zdjęciami na co dzień podcierać - nie obchodzi mnie to. Ale jeśli podejmujesz się publicznej krytyki klasyków, to miej litość nad czytelnikami i polemizuj w sposób godny dyskusji z klasyką. Tu naprawdę gust nie ma wiele do rzeczy. Liczy się sposób argumentowania, a ten, jeśli ma być sensowny, musi dopuścić do głosu autora krytykowanego dzieła - bo to może mieć istotny wpływ na odbiór, sposób interpretacji. Po prostu, istnieją na tym świecie twórcy, którzy mają coś do zakomunikowania. Wystarczy posłuchać, a nie pokazywać jęzora. I tyle.
25-08-2008, 18:18





