Czyli piszac o klasyku trzeba pisac na kolanach, bo to klasyk? Bo Slowacki wielkim poeta byl? W tym sek, ze wg mnie ten akurat film nie ma NICZEGO do zakomunikowania, nawet jesli sie wsluchac za pomoca mikrofonu kierunkowego i wejrzec mikroskopem elektronowym. Probowalem.
Rozumiem, ze film moze sie podobac i byc uwielbiany, ale wkurza mnie niemilosiernie, ze najwyrazniej nie moze sie nie podobac. Bo jesli napisac o nim w luzniejszej formie to juz jest zniewaga godnosci prezydenckiej.
Rozumiem, ze film moze sie podobac i byc uwielbiany, ale wkurza mnie niemilosiernie, ze najwyrazniej nie moze sie nie podobac. Bo jesli napisac o nim w luzniejszej formie to juz jest zniewaga godnosci prezydenckiej.
25-08-2008, 18:21






