(11-07-2023, 16:37)Krismeister napisał(a): Rozwala mnie to, że Dorociński ma za sobą Gambit Królowej, Wikinga, a teraz Mission Impossible, a facet praktycznie w ogóle się z tym nie afiszuje.
A teraz przypomnijcie sobie jak Zawierucha latał po wszelkich śniadaniówkach i Wojewódzkich xdd
Swoją drogą zabawne jak potoczyła się kariera Zawieruchy, do nikąd.
Może dlatego mało mówi Dorociński o swoich rolach za granicą (w podcaście Wojewódzkiego rozmawiali o zagranicznej karierze), bo to małe role są i nie chce by skończyło żartami/memami, tak jak było z rolą Adamczyka w Counterpart (pojawił się w dwóch scenach, w jednej siedzi w poczekalni, a w drugiej nie da się go poznać, bo ma kominiarkę).
A co do Piotra Adamczyka też jakoś tak bardzo nie chwalił się swoimi rolami w Hawkeye'u, For All Mankind i serialu Amazona z J.K. Simmonsem i Sissy Spacek. Pojawiał się w różnych polskich programach, ale nie było tyle zamieszania, co wokół Zawieruchy, co zrozumiałe, bo to jednak rola w filmie Tarantino. Ale spowodowało to taki efekt, że polskie media stworzyły mylne wrażenie u niektórych widzów, którzy nie siedzą w popkulturze aż tak bardzo, że Dawno temu w Hollywood to będzie film o reżyserze Chinatown.
Oglądałem z tatą Dawno temu w Hollywood i cały seans nie mógł uwierzyć, że Polańskiego jest tak mało, że to jest ten film, który polskie media promowały rolą Zawieruchy, bo był pewien, że to będzie film o reżyserze i jego żonie. No i od tej pory jak ogląda jakiś serial lub film zagraniczny, w którym występuje polski aktor, to za każdym razem nabija się z tego, że większa rola niż to statystowanie u Tarantino, a tyle o tej roli mówiono w Polsce.
Zawierucha wykorzystuje swoje nawet nie 5 minut, ale 5 sekund z filmu na polskim podwórku, bo widzę go w każdym polskim filmie i serialu ostatnio, niedługo wyskoczy mi z lodówki.
13-07-2023, 09:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-07-2023, 09:52 przez michax.)





