I po seansie. Seansie dla mnie niezwykle szczególnym. Wg portalu Filmweb.pl jest to dokładnie 5-tysięczny oceniony przeze mnie film. Niezmiernie cieszę się że to symboliczna liczba 5000 trafiła właśnie na nową część przygód agenta Hunta.
Po raz kolejny Tom Cruise nie zawiódł i dostarczył kawał świetnej rozrywki. Żeby nie spoilerować. Od samego prologu do efektywnego finału zabawa była przednia a sceny akcji ekscytujące. Finałowa scena zrobiła takie wrażenie na mojej narzeczonej, że nie mogła usiedzieć spokojnie w fotelu. 2,5 godziny z hakiem zleciały raz dwa.
Szkoda mi było śmierci jednej z postaci, chociaż rozumiem, że dla utrzymania dramaturgii ktoś musiał w końcu zginąć. I raczej nie będzie twistu w następnej części w stylu nagłego i cudownego "o, niespodzianka, jednak żyję!." To nie jest seria "Szybcy i wściekli".
9/10
Po raz kolejny Tom Cruise nie zawiódł i dostarczył kawał świetnej rozrywki. Żeby nie spoilerować. Od samego prologu do efektywnego finału zabawa była przednia a sceny akcji ekscytujące. Finałowa scena zrobiła takie wrażenie na mojej narzeczonej, że nie mogła usiedzieć spokojnie w fotelu. 2,5 godziny z hakiem zleciały raz dwa.
Szkoda mi było śmierci jednej z postaci, chociaż rozumiem, że dla utrzymania dramaturgii ktoś musiał w końcu zginąć. I raczej nie będzie twistu w następnej części w stylu nagłego i cudownego "o, niespodzianka, jednak żyję!." To nie jest seria "Szybcy i wściekli".
9/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
15-07-2023, 22:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-07-2023, 22:37 przez Pitero.)





