@Norton
Jeśli chcesz nieoczywiste/nieznane ci horrory to polecam zobaczyć Who Can Kill a Child?, Long Weekend, Just Before Dawn, The Autopsy of Jane Doe i The Gate (1987) z małym Stephen Dorffem. Terror Is A Man z 1959 roku też można obejrzeć. Brytyjski Dog Soldiers o wilkołakach też był całkiem miłym odświeżeniem formuły o wilkołakach.
W zeszłym roku widziałem polski Lokis: Rękopis profesora Wittembacha (jest na 35mm.online), który bardziej jest filmem kostiumowym, ale ma interesujące podejście do aspektu grozy i może podpasować. Kontynuując polski wątek - koniecznie obejrzyj Opętanie Żuławskiego. Z nowszych tytułów dobry był też węgierski Fotograf śmierci z 2020 roku. Ostatnio w temacie Co to za film pojawiła się hiszpańska seria Blind Dead - nie widziałem, ale interesująco wyglądająca (również ma swój temat na forum). Nie wiem czy widziałeś Pozwól mi wejść (ten szwedzki oryginalny) i Odmienne stany świadomości. Black Christmas – polecam bardzo, ale bardziej nadaje się na grudzień.
Z mojej tegorocznej październikowej listy mogę zapodać dzisiejszą odsłonę, czyli...
The Stepfather (1987) - John Locke z Lost chce idealnej rodziny. Co prawda, to nie horror a thriller, ale jeden taki w październiku nie zaszkodzi - niech będzie różnorodnie. Już na początku film się nie certoli – tytułowy bohater schodzi po schodach i kamera ukazuje pomordowanych brutalnie członków rodziny. I gdy wychodzi z domu to kamera robi najazd na zmasakrowane zwłoki małej dziewczynki z misiem. Przez długi czas nie wiadomo jakie motywacje stoją za Jerrym. Przez to ciekawiło mnie jak to się wszystko potoczy. Muzyka też niecodzienna, ponieważ brzmi jak podkład do piosenek czy polskich seriali młodzieżowych z lat 90. Terry O’Quinn niesie ten film aktorsko, choć w momentach napadu szału trochę jest over the top. Zdecydowanie można ujrzeć, jeśli jest się zmęczony slasherami z tej samej dekady. 7,5/10
Jeśli chcesz nieoczywiste/nieznane ci horrory to polecam zobaczyć Who Can Kill a Child?, Long Weekend, Just Before Dawn, The Autopsy of Jane Doe i The Gate (1987) z małym Stephen Dorffem. Terror Is A Man z 1959 roku też można obejrzeć. Brytyjski Dog Soldiers o wilkołakach też był całkiem miłym odświeżeniem formuły o wilkołakach.
W zeszłym roku widziałem polski Lokis: Rękopis profesora Wittembacha (jest na 35mm.online), który bardziej jest filmem kostiumowym, ale ma interesujące podejście do aspektu grozy i może podpasować. Kontynuując polski wątek - koniecznie obejrzyj Opętanie Żuławskiego. Z nowszych tytułów dobry był też węgierski Fotograf śmierci z 2020 roku. Ostatnio w temacie Co to za film pojawiła się hiszpańska seria Blind Dead - nie widziałem, ale interesująco wyglądająca (również ma swój temat na forum). Nie wiem czy widziałeś Pozwól mi wejść (ten szwedzki oryginalny) i Odmienne stany świadomości. Black Christmas – polecam bardzo, ale bardziej nadaje się na grudzień.
Z mojej tegorocznej październikowej listy mogę zapodać dzisiejszą odsłonę, czyli...
The Stepfather (1987) - John Locke z Lost chce idealnej rodziny. Co prawda, to nie horror a thriller, ale jeden taki w październiku nie zaszkodzi - niech będzie różnorodnie. Już na początku film się nie certoli – tytułowy bohater schodzi po schodach i kamera ukazuje pomordowanych brutalnie członków rodziny. I gdy wychodzi z domu to kamera robi najazd na zmasakrowane zwłoki małej dziewczynki z misiem. Przez długi czas nie wiadomo jakie motywacje stoją za Jerrym. Przez to ciekawiło mnie jak to się wszystko potoczy. Muzyka też niecodzienna, ponieważ brzmi jak podkład do piosenek czy polskich seriali młodzieżowych z lat 90. Terry O’Quinn niesie ten film aktorsko, choć w momentach napadu szału trochę jest over the top. Zdecydowanie można ujrzeć, jeśli jest się zmęczony slasherami z tej samej dekady. 7,5/10
02-10-2023, 17:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-10-2023, 17:54 przez OGPUEE.)
Spoiler




