Przeczytalem wszystko co zostało powyzej napisane i skusiłem się. Efekt ? Zaczałem oglądac pierwszy odcinek ok 22, i dopiero o 4 rano zmusiłem sie do pojscia spać...nie mozna sie oderwac...jestem jak na razie pod koniec pierwszego sezonu, mam nadzieje ze dalej bedzie jeszcze lepiej.
Jakkolwiek akademicko i pretensjonalnie by to nie brzmiało, ten serial to niezła metafora dzisiejszych czasów...ta sama degrengolada, korupcja, chaos i podłosc przy braku jakichkolwiek zasad...swiat niewolników i ich próznych panów ktorzy poswięcą wszystko w imię władzy i bogactwa.
Genialnie nakreslone postacie -rewelacyjny Cezar (po tej roli pokochałem Hindsa, charyzma bije z ekranu), Atia -za całokształt podłosci ludzkiej czy tez moze kobiecej (w jednym odcinku na murze widać napis "Atia Fellatia" czy cos w tym stylu heh), kapitalni Tytus i Lucjusz -kompletnie rozni od siebie a jednak tak podobni, i swietnie opowiedziana ewolucja ich przyjazni...moznaby tak długo wymieniac, praktycznie kazda osoba tutaj (no, z małymi wyjątkami...) to osobowosc przez duze O, a nie papierowe kukły ze scenariusza.
Co do Brutusa to niezbyt zgadzam sie z Mentalem -nie wiem co będzie w dalszych odcinkach, ale jak na razie to najbardziej nieprzekonująca postać serialu, jak dla mnie pomyłka obsadowa...
O ile jeszcze jestem w stanie zrozumieć emitowanie serialu w poznych porach, to cenzurowanie go zakrawa na absurd -dzisiaj praktycznie kazdy byle debil moze na zawołanie, po kilku kliknięciach obejrzec w necie bardziej hardcorowe rzeczy, niz sladowa ilosc golizny i przemocy...kolejna polska paranoja
Jakkolwiek akademicko i pretensjonalnie by to nie brzmiało, ten serial to niezła metafora dzisiejszych czasów...ta sama degrengolada, korupcja, chaos i podłosc przy braku jakichkolwiek zasad...swiat niewolników i ich próznych panów ktorzy poswięcą wszystko w imię władzy i bogactwa.
Genialnie nakreslone postacie -rewelacyjny Cezar (po tej roli pokochałem Hindsa, charyzma bije z ekranu), Atia -za całokształt podłosci ludzkiej czy tez moze kobiecej (w jednym odcinku na murze widać napis "Atia Fellatia" czy cos w tym stylu heh), kapitalni Tytus i Lucjusz -kompletnie rozni od siebie a jednak tak podobni, i swietnie opowiedziana ewolucja ich przyjazni...moznaby tak długo wymieniac, praktycznie kazda osoba tutaj (no, z małymi wyjątkami...) to osobowosc przez duze O, a nie papierowe kukły ze scenariusza.
Co do Brutusa to niezbyt zgadzam sie z Mentalem -nie wiem co będzie w dalszych odcinkach, ale jak na razie to najbardziej nieprzekonująca postać serialu, jak dla mnie pomyłka obsadowa...
O ile jeszcze jestem w stanie zrozumieć emitowanie serialu w poznych porach, to cenzurowanie go zakrawa na absurd -dzisiaj praktycznie kazdy byle debil moze na zawołanie, po kilku kliknięciach obejrzec w necie bardziej hardcorowe rzeczy, niz sladowa ilosc golizny i przemocy...kolejna polska paranoja
You Are What You Watch
18-09-2008, 03:41





