Poza tym ciągłość w Krzykach jest o tyle istotniejsza, że seria zawsze miała w sobie coś z opery mydlanej: ci wracający/wyskakujący z kapelusza członkowie rodziny, zawiłości związkowe... to praktycznie BH 90210 z nożownikami (do czego zresztą otwarcie nawiązali przez wiadome cameo).
30-11-2023, 14:04





