(04-03-2024, 04:15)Mefisto napisał(a):No spoko. Nikt przecież tutaj nie kwestionuje tego, że czytanie z tabletu czy telefonu męczy wzrok, ale jeśli porównujemy z czytnikami to nie jest raczej tak, że Kindle męczy porównywalnie do tabletu, prędzej porównywalnie do papieru. A może i mniej, biorąc pod uwagę, że można sobie powiększyć tekst, regulować jasność itd.(04-03-2024, 00:17)PropJoe napisał(a): No tak. Czytanie z laptopa i komórki cię męczy, więc na pewno z czytnika też.
Z elektroniki ogółem - piszę o dłuższym tekście na typowym jednolitym tle. Ludzkie oczy generalnie nie są po to, aby gapić się na ekran (a tymbardziej na taki, na którym nie ma ruchu) - zwłaszcza z wiekiem zaczyna to wychodzić. Szybciej robią się suche.
Cytat:Ale ja ich nie demonizuję, pisałem ogólnie o papierze vs elektronice. I tylko o sobie ;)Wiadomo, dlatego pisałem, że biorę poprawkę na indywidualne dziwactwa... to znaczy preferencje ;) no, ale używałeś czytnika na tyle długo, żeby mieć porównanie?
Cytat:W podróży też już chyba nie te lata na to - za młodziaka chłonąłem wszystko nawet w zapchanym busie do szkoły. Teraz za dużo przeszkadzajek dla mnie - hałas, wibracje, współpasażerowie, ładne widoki za oknem...Z tą podróżą to miałem na myśli transport, nie czytanie w drodze. Kindla upchnę do walizki zawsze, nawet jedna książka zajmuje więcej cennego miejsca a i jeszcze trzeba dobrze wybrać przed wyjazdem.
Cytat:A poza tym jestem oldskulowy - muszę dotknąć papieru, uraczyć się zapachem świeżego druku, popodziwiać oprawę i obrazki. To wszystko ginie w e-wersji. Nawet z oszczędnością miejsca mogę się kłócić, bo wystarczy, że ci urządzenie padnie i tym samym tracisz całą bibliotekę/dostęp do niej. No i na półkach jak w PRLu :PBibliotekę możesz przecież mieć zbackupowaną niezależnie od urządzenia, ale jasne, ryzyko, że będzie z tym problem jest większe niż, że spłonie regał z książkami.
04-03-2024, 08:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-03-2024, 10:39 przez PropJoe.)





