Tak w ramach dygresji wspomnę, że nigdy przy żadnym filmie z Małpiej serii nie czułem takiego niepokoju, jak widząc po raz pierwszy małpich żołnierzy w otwarciu pierwszej części. Może dlatego że po raz pierwszy Planetę Małp oglądałem jakoś w 2018, mając móżdżek przyzwyczajony do CGI, a tu w pełnej krasie zobaczyłem żywe małpy. Małpy na koniach, z bronią. I czułem ten niepokój przez większość seansu, bo stroje aktorów były tak świetnie zaprojektowane.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem
06-05-2024, 21:25





