Widziałem.
Ok, mogę dać nawet 8/10, ale nie czuję ekscytacji jak w przypadku Fury Road i nie rozumiem ludzi, którzy chwalą Hemswortha, odstawił po prostu edgy Thora i tyle, momentami miałem wrażenie, jakby występował w zupełnie innym filmie, nie był po prostu opętany jak inni bohaterowie, których widzieliśmy zarówno w Fury Road jak i Furiosie, tylko coś w rodzaju Jacka Sparrowa i pasowało to jak ketchup do grochówki. W ogóle mnie nie jarał, za to odmłodzony Immortan Joe wzbudzał grozę i robił o wiele lepsze wrażenie niż "Dementus" (ja pierdolę co za imię), jeśli chodzi o efekty to widać użycie komputera w wielu sekwencjach, ale nie uderzało to taniością jak w marvelach, po prostu było widać i tyle, poza tym mamy klasowego reżysera, więc wizualnie jest bardzo dobrze, tyle że nie jest nieskazitelnie jak w Fury Road.
Efekty wizualne związane z Furiosą są bardzo dobre, ale przyznam się szczerze, że Sid jako Furioza ani mnie nie grzała, ani nie ziębiła, za to dziewczynka grająca jej młodszą wersję była świetna, scena przy pierwszym spotkaniu z Immortan Joe, jej zaszklone oczy i spojrzenie, jakie rzucał Immortan w stronę Thora były świetnie i o tym bym chętnie obejrzał film, o tym jak się spotkali, jak ich drogi się rozeszły, a nie kurva o Dementusie...
Ok, mogę dać nawet 8/10, ale nie czuję ekscytacji jak w przypadku Fury Road i nie rozumiem ludzi, którzy chwalą Hemswortha, odstawił po prostu edgy Thora i tyle, momentami miałem wrażenie, jakby występował w zupełnie innym filmie, nie był po prostu opętany jak inni bohaterowie, których widzieliśmy zarówno w Fury Road jak i Furiosie, tylko coś w rodzaju Jacka Sparrowa i pasowało to jak ketchup do grochówki. W ogóle mnie nie jarał, za to odmłodzony Immortan Joe wzbudzał grozę i robił o wiele lepsze wrażenie niż "Dementus" (ja pierdolę co za imię), jeśli chodzi o efekty to widać użycie komputera w wielu sekwencjach, ale nie uderzało to taniością jak w marvelach, po prostu było widać i tyle, poza tym mamy klasowego reżysera, więc wizualnie jest bardzo dobrze, tyle że nie jest nieskazitelnie jak w Fury Road.
Efekty wizualne związane z Furiosą są bardzo dobre, ale przyznam się szczerze, że Sid jako Furioza ani mnie nie grzała, ani nie ziębiła, za to dziewczynka grająca jej młodszą wersję była świetna, scena przy pierwszym spotkaniu z Immortan Joe, jej zaszklone oczy i spojrzenie, jakie rzucał Immortan w stronę Thora były świetnie i o tym bym chętnie obejrzał film, o tym jak się spotkali, jak ich drogi się rozeszły, a nie kurva o Dementusie...
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
29-05-2024, 10:32





