Ta kwarantanna Ziemi nieco przywodzi my na myśl Asimova i jego cykl o robotach. Tam potomkowie ludzkich kolonistów odcięli się od swoich korzeni a dzięki technologii opartej na robotach byli w stanie znacznie ulepszyć i zachować styl życia, traktując Ziemian z wyższością (Ziemianie z kolei to ksenofoby żyjący w przeludnionych podziemnych miastach, gdzie praktycznie nie ma prywatności).
U Scalziego Ziemia to hmm... nawet miłe miejsce. Zabrakło mi tam dystopijnego elementu (na Ziemi).
15-07-2024, 11:14





