W książce najlepszy był właśnie wątek i koncept Motów, jako cywilizacji, która co jakiś czas dokonuje "resetu" do ustawień fabrycznych z powodu wojen. Ba nawet ta rzucona mimochodem wzmianka, że po kolejnej wojnie cywilizację na planecie zaszczepili Motowie, którzy przetrwali w asteroidach był świetny i pobudzający wyobraźnię. BTW "wątek" romansowy to była jednak całkowita porażka. Dwójka postaci wymieniła ze sobą parę zdań i cyk, no kurczę miłość życia i muszą się ożenić. Wyszła taka niezamierzona satyra, niemniej dla Motów warto się zapoznać.
BTW ich design przypomina mi nieco zmutowanego Diabła Tasmańskiego ze Zwariowanych melodii:
Oby udało się wydać jeszcze sequel pt. "The Gripping Hand".
11-08-2024, 17:46
Spoiler![[Obrazek: Motie+Engineer+Rogan+Hazard+Revised.jpg]](https://3.bp.blogspot.com/-ygqwCYJOAL4/T78x7xW-dII/AAAAAAAAASs/HMuBjcIq4og/s1600/Motie+Engineer+Rogan+Hazard+Revised.jpg)





