(10-11-2024, 22:44)Scheckley napisał(a): Koledzy idealnie to podsumowali w postach powyżej. Cameron stworzył filmową serię, która paradoksalnie nie jest franczyzą.
Eeee... nie? Cameron zrobił jeden wyjątkowy (nawet jeśli oparty na kliszach/schematach) film stworzony z myślą o konkretnej technologii, którą jako jeden z nielicznych potrafił wycisnąć jak cytrynę (co po latach nadal robi wrażenie). Potem jednak stwierdził, że dopisze do tego dalszy ciąg, nie proponując jednak wiele w zamian, bo sequel zarówno fabularnie, jak i technicznie nie jest w stanie zaoferować faktycznie czegoś więcej - zwłaszcza w momencie, gdy forsowana przy oryginale technologia w międzyczasie wymarła.
Natomiast co do braku fandomu - przebieranki na konwentach czy fikcyjny język, którego fani się uczą na pamięć, to elementy jak najbardziej istniejące w przestrzeni publicznej. Ale trochę trudno, żeby miały ten sam wpływ na popkulturę co SW, ST czy LOTR; zwłaszcza w momencie, gdy pierwowzór danego świata był już w momencie pierwszego filmu dość wyświechtany, a i nie ma tutaj też mowy o budowaniu w locie jakiegoś uniwersum na miarę Marvela, bo Cameron zrobił to, co robił zawsze wsześniej, czyli autorskie kino blockbusterowe. Sęk w tym, że wcześniej - za wyjątkiem Terminatora - to były jednostrzałowce, a do Pandory przyssał się na stałe. Sequel zaskakująco zebrał więc publikę, ale kolejne części już będą miały z tym problem - no chyba, że James znowu czymś przy nich zabłyśnie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
11-11-2024, 03:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-11-2024, 03:11 przez Mefisto.)





