Też o tym myślałem, i to byłoby dobre wyjście żeby Gacek sobie jak Nick Fury spacerował po filmach. Miał zawsze "relacje" z Waller, która tutaj jest tym Furym. Bo o ile obecność Damiana z automatu sprawia że to zupełnie inny film niż te Reevesa, tak nie wiem czy ludzie to przeżrą, dwóch Batmanów w krótkim odstępie czasu. Musieliby lekko ściemniać w promocji dla normików, żeby zmylić publikę która poszłaby "jak na sequel". Teraz Batman po prostu nie jest niezbędny jako film, postać samą można powoli budować.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem
16-12-2024, 21:54





