desjudi napisał(a):W sumie - nikomu nie kibicuję, żaden tytuł nie ekscytuje. Cienizna.W zasadzie masz rację, choć może z drugiej strony to dobrze, że w tym roku w zasadzie nie ma komu tak naprawdę KIBICOWAĆ? Bo z kibicowaniem to jest tak jak w sporcie: generalnie choć trochę cierpi na tym obiektywizm. Natomiast -- zachowując porównanie -- oglądanie meczu dwóch bardzo dobrych drużyn, z których żadnej nie darzy się szczególnym uczuciem, jest bardzo przyjemnym doświadczeniem, choć naturalnie pozbawionym elementu emocjonalnego. Wygląda na to, że w tym roku wyścig Oscarowy to taki pojedynek równych drużyn. Ja bym nie narzekał.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
12-12-2008, 13:39






