ale to taki mecz dwóch równych drużyn, który kończy się wynikiem 0:0 8) zresztą, moje rozczarowanie tegorocznym wyścigiem wynika z faktu, że nie widzę na horyzoncie rzeczy wybitnych, choćby nawet okrzyczanych takowymi. Ten wyścig? mecz? to spodziewane spotkanie najczęściej wygrywających drużyn: siedzisz na trybunach, chłoniesz atmosferę, ale jakoś nic cię nie grzeje, nie wiwatujesz i nie krzyczysz. Bo nie gra Barcelona, tylko Werder Brema z Zenitem Sankt Petersburg 8)
12-12-2008, 14:12





