Przepotężny klimat, przepiękne zdjęcia i kadrowanie, aktorstwo po prostu TOP. Gdybym nie wiedział kto zagrał Orlokato w życiu bym nie powiedział, że to Bill Skarsgard. Chłop wymiótł totalnie w tej charakteryzacji, a głos za każdym razem powodował ciary. Lily-Rose Depp - brak słów. Welcome back Isabelle Adjani. Akademii chuj w dupę za brak nominacji dla niej i dla Billa. Potężny chuj w dupę. Fenomenalne role. Reszta również błyszczy, Hoult, Taylor-Johnson, Corrin, Dafoe i McBurney (w pierwszej chwili myślałem, że to Harvey Keitel lol). Film ma dobre, czasami powolne tempo co pomaga wtopić się w atmosferę. O dziwo, chyba najbardziej "przyziemny" film Eggersa. Wyszedłem z sali zachwycony. Za to ludzie na sali to było jakieś bydło. Kurwa czy ludzie serio nie mają jakiegoś wyczucia, że film jest często cichy to oni wpierdalają ten popcorn albo szeleszczą chipsami. O rozmowach, a nawet jakichś awanturach na końcu sali z groźbą wezwania ochrony nie wspomnę xd
9/10, najlepszy Eggers.
9/10, najlepszy Eggers.
26-01-2025, 14:09





