Ja lubię braci z BB i BCS.
Jeśli już jakiś serial jest najbliższy klimatem Twin Peaks i Lynchowi to Carnivale i to nie tylko dlatego, że grał tam karzeł z TP i Mulholland Drive.
No i jest jeszcze serial Królestwo von Triera, które można postawić w tym samym szeregu dziwności co TP. Wiem że wyszła kontynuacja po kilkudziesięciu latach (podobno trzyma poziom i serial jest też bardzo meta) i miałem ochotę obejrzeć, tylko problem z tym seriaiel (oryginałem i powrotem) jest taki że albo nie potrafie szukać ale nigdzie go nie ma dostępnego i żeby jakieś napisy polskie byly, czy choćby ripy z polskim lektorem, bo zakładam że oryginał leciał w telewizji dawno temu. Chcialbym sobie przypomnieć oryginał a potem obejrzeć kontynuację,
A co do Refna to dobry przykład bo on jest wielkim fanem Lyncha, szczególnie chwalił bardzo 3 sezon TP i zrobił swój wielogodzinny film, jakby chciał mistrzowi pokazać że też potrafi, czyli Za starzy na śmierć który przypomina 3 sezon TP choćby w tym elemencie, że podobnie jak Lynch w 3 serii specjalnie przedłuża w nieskończoność sceny, wystawiając cierpliwość widzów. U Refna fabuła snuje się baaaardzoooo poooowooooli i wszyscy mówią baaaaardzoooo woooolnooo, czeka się kilka minut na odpowiedź, bohaterowie stoją/jadą/siedzą w długim milczeniu i tym podobne zagrania zastosował reżyser, a tak samo jest w 3 serii gdzie specjalnie Lynch przedłuża sceny, dialogi, długie milczenia są.
Identycznie było w 3 serii Twin Peaks, gdzie też było pełno scen jak bohaterowie stali/siedzieli/szli/jechali w długim milczeniu, gdy mówili bardzo wolno z przerwami między wyrazami, sceny przeciągane w nieskończoność jak np. słynne zamiatanie. Ale jak to mój dobry kumpel powiedział 3 sezon Twin Peaks to w porównaniu z serialem Refna jest jak “Speed”, “Twierdza” Baya, ostatni “Mad Max” i ostatnie części “Szybkich i Wściekłych” w jednym. Do dziś pamiętam jeden moment z serialu Amazona. Mam na myśli sceny z emerytowanym gangsterem, który w czasie rozmowy nagle sobie uśnie, a z szacunku do niego nikt go nie budzi. Więc razem z bohaterami czekałem kilka minut jak się obudzi i kontynuuje to co mówił wcześniej, jeśli oczywiście pamięta, bo jak nie to wtedy zaczyna od początku i znowu uśnie. No i tak kilka razy w jednej scenie. Oczywiście mnie ta scena frustrowała, skręcało mnie na fotelu z nerwów, ale powstrzymywałem się przed oglądaniem na przyśpieszeniu, bo wszystkie te sceny z będącym w sędziwym wieku gangsterem bawiły mnie, zwłaszcza jak nawijał o Pele. Ale też antagoniści są wyrwani jak z Lyncha, np bohater grany przez Baldwina to psychol który równie dobrze mógłby się pojawić w Blue Velvet albo Dzikości serca. No i serial Refna i Amazona to uczta wizualno muzyczna, niektóre sceny to majstersztyk.
Innym twórcą który dużo czerpie z Lyncha to jest Noah Hawley. Pamiętam że niektóre odcinki Fargo, były takie bardzo lynchowsko twin peaksowe, pojawił sie też aktor grający ojca Laury Palmer. Ale najbardziej widoczne to było w Legionie. Pamiętam, że w 1 sezonie było kilka nawiązań do Twin Peaks, ale w 2 sezonie Legionu prawie w każdym odcinku są nawiązania nie tylko do starego Twin Peaks oraz innych filmów Lyncha, ale też do 3 sezonu Twin Peaks, jak np. sceny z Davidem i Syd z przyszłości przypominają sceny początkowe z agentem Cooperem z 3 odcinka 3 serii (jakby to ująć bez spoilerów podobnie płynie czas) ,czy wątek z pewnym robakiem z 2 serii przypomina mocno pewien wątek z ósmego odcinka 3 serii. Mógłbym jeszcze długo wymieniać, bo to nie wszystko. Nawet dialogi przypominają dialogi lynchowskie, szczególnie te teksty o snach i ogniu w Legionie. Nie dziwi mnie ilość nawiązań do Lyncha, tylko pamiętam, że zaskoczyło mnie za premiery 2 serii Legiona, że dosłownie kilka m-cy po zakończeniu emisji serii trzeciej Twin Peaks pojawił się serial, w którym nawiązuje się do tej produkcji. Nie sądziłem, że tak szybko ostatnie dzieło Frosta i Lyncha zainspiruje Hawleya. Albo wpadli na podobne pomysły mniej wiecej w tym samym czasie, bo przecież kręcenie i postprodukcja trochę trwa.
Jeśli już jakiś serial jest najbliższy klimatem Twin Peaks i Lynchowi to Carnivale i to nie tylko dlatego, że grał tam karzeł z TP i Mulholland Drive.
No i jest jeszcze serial Królestwo von Triera, które można postawić w tym samym szeregu dziwności co TP. Wiem że wyszła kontynuacja po kilkudziesięciu latach (podobno trzyma poziom i serial jest też bardzo meta) i miałem ochotę obejrzeć, tylko problem z tym seriaiel (oryginałem i powrotem) jest taki że albo nie potrafie szukać ale nigdzie go nie ma dostępnego i żeby jakieś napisy polskie byly, czy choćby ripy z polskim lektorem, bo zakładam że oryginał leciał w telewizji dawno temu. Chcialbym sobie przypomnieć oryginał a potem obejrzeć kontynuację,
A co do Refna to dobry przykład bo on jest wielkim fanem Lyncha, szczególnie chwalił bardzo 3 sezon TP i zrobił swój wielogodzinny film, jakby chciał mistrzowi pokazać że też potrafi, czyli Za starzy na śmierć który przypomina 3 sezon TP choćby w tym elemencie, że podobnie jak Lynch w 3 serii specjalnie przedłuża w nieskończoność sceny, wystawiając cierpliwość widzów. U Refna fabuła snuje się baaaardzoooo poooowooooli i wszyscy mówią baaaaardzoooo woooolnooo, czeka się kilka minut na odpowiedź, bohaterowie stoją/jadą/siedzą w długim milczeniu i tym podobne zagrania zastosował reżyser, a tak samo jest w 3 serii gdzie specjalnie Lynch przedłuża sceny, dialogi, długie milczenia są.
Identycznie było w 3 serii Twin Peaks, gdzie też było pełno scen jak bohaterowie stali/siedzieli/szli/jechali w długim milczeniu, gdy mówili bardzo wolno z przerwami między wyrazami, sceny przeciągane w nieskończoność jak np. słynne zamiatanie. Ale jak to mój dobry kumpel powiedział 3 sezon Twin Peaks to w porównaniu z serialem Refna jest jak “Speed”, “Twierdza” Baya, ostatni “Mad Max” i ostatnie części “Szybkich i Wściekłych” w jednym. Do dziś pamiętam jeden moment z serialu Amazona. Mam na myśli sceny z emerytowanym gangsterem, który w czasie rozmowy nagle sobie uśnie, a z szacunku do niego nikt go nie budzi. Więc razem z bohaterami czekałem kilka minut jak się obudzi i kontynuuje to co mówił wcześniej, jeśli oczywiście pamięta, bo jak nie to wtedy zaczyna od początku i znowu uśnie. No i tak kilka razy w jednej scenie. Oczywiście mnie ta scena frustrowała, skręcało mnie na fotelu z nerwów, ale powstrzymywałem się przed oglądaniem na przyśpieszeniu, bo wszystkie te sceny z będącym w sędziwym wieku gangsterem bawiły mnie, zwłaszcza jak nawijał o Pele. Ale też antagoniści są wyrwani jak z Lyncha, np bohater grany przez Baldwina to psychol który równie dobrze mógłby się pojawić w Blue Velvet albo Dzikości serca. No i serial Refna i Amazona to uczta wizualno muzyczna, niektóre sceny to majstersztyk.
Innym twórcą który dużo czerpie z Lyncha to jest Noah Hawley. Pamiętam że niektóre odcinki Fargo, były takie bardzo lynchowsko twin peaksowe, pojawił sie też aktor grający ojca Laury Palmer. Ale najbardziej widoczne to było w Legionie. Pamiętam, że w 1 sezonie było kilka nawiązań do Twin Peaks, ale w 2 sezonie Legionu prawie w każdym odcinku są nawiązania nie tylko do starego Twin Peaks oraz innych filmów Lyncha, ale też do 3 sezonu Twin Peaks, jak np. sceny z Davidem i Syd z przyszłości przypominają sceny początkowe z agentem Cooperem z 3 odcinka 3 serii (jakby to ująć bez spoilerów podobnie płynie czas) ,czy wątek z pewnym robakiem z 2 serii przypomina mocno pewien wątek z ósmego odcinka 3 serii. Mógłbym jeszcze długo wymieniać, bo to nie wszystko. Nawet dialogi przypominają dialogi lynchowskie, szczególnie te teksty o snach i ogniu w Legionie. Nie dziwi mnie ilość nawiązań do Lyncha, tylko pamiętam, że zaskoczyło mnie za premiery 2 serii Legiona, że dosłownie kilka m-cy po zakończeniu emisji serii trzeciej Twin Peaks pojawił się serial, w którym nawiązuje się do tej produkcji. Nie sądziłem, że tak szybko ostatnie dzieło Frosta i Lyncha zainspiruje Hawleya. Albo wpadli na podobne pomysły mniej wiecej w tym samym czasie, bo przecież kręcenie i postprodukcja trochę trwa.
09-02-2025, 15:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2025, 15:10 przez michax.)





