(15-03-2025, 01:23)simek napisał(a): Wystarczy się cofnąć raptem o dwa lata i już znajdujemy gorszy :)
Wszystko wszędzie naraz gorsze od Anory?
Anora to 33% teledysk o 20-letniej prostytutce zakochującej się w 20-letnim synu oligarchy... Potem 33% tejże prostytutki jeżdżącej z 3 ruskimi po mieście, a potem 33% meltdownu że to się "jakimś cudem" nie udało i gadania z randomowym gopnikiem.
Nie kumam fenomenu tego filmu (no może poza tym że jest ładnie nakręcony).
15-03-2025, 02:09





